Polecamy

Maszyneryjna melancholia A_GIMa – „Votulia” już w eterze

napisane przez Daria Solich, 7 kwietnia 2017
Foto: Zosia Paśnik

Agim Dżeljilji ma kilka jednakowo zjawiskowych twarzy. Pierwszą z nich pokazał przy okazji projektu Őszibarack, z którym to zarejestrował już 4 długogrające krążki. Kolejną, tworząc z Igorem Pudło i Jankiem Młynarskim NERVY, gdzie brzmienia syntezatorów są spajane z żywym, dętym instrumentarium. Agim sprawdził się też jako członek orkiestry tegorocznego Męskiego Grania. W końcu wciela się też w remiksera, interpretując utwory Hey, Noviki czy Baascha. Ze swoim dorobkiem, doświadczeniem, a także niezwykłym zacięciem do eksperymentowania z soundem, zdecydował się spróbować sił w pojedynkę.

„Votulia”, bo tak zatytułowana jest pierwsza w pełni solowa płyta tego producenta, daje ujście inspiracjom artysty takimi gatunkami jak IDM czy techno. Składa się na nią sześć utworów. Na trzech z nich udzielają się wokalnie goście z BeMy, Novika oraz Klark, połówka Lilly Hates Roses. Materiał z pewnością nadaje się do tańczenia, nie brakuje jej jednak melancholijnego zacięcia, będącego częścią pewnej historii. Tak sam autor wypowiada się o tym minialbumie:

Tym razem chciałem skupić się na tanecznym aspekcie mojej twórczości, dając upust moim fascynacjom takimi gatunkami jak IDM, techno czy Deep. Te inspiracje są tylko dla mnie narzędziem. Bardziej zajmował mnie język emocji zawarty na tej płycie, jak również w tekstach. Wyjątkowo, pierwszy raz w swojej karierze nie korzystałem z żywych instrumentów. Trochę na przekór. Przez wiele lat eksplorując tzw. szeroko pojętą alternatywną, taneczną muzykę elektroniczną zawsze korzystałem ze współpracy z instrumentalistami. Tym razem skupiłem się tylko na elektronicznie generowanej materii. Jest coś bardzo hipnotycznego w miarowej, maszyneryjnej rytmice. Pociąga mnie idea nadawania maszynom elementu melancholii, która jest świadectwem moich emocji zawartych na tym materiale.

Materiał dostępny jest digitalowo do odsłuchu na wszystkich serwisach streamingowych. Niebawem pojawi się także na wosku. Ci z Was, którzy zostali porwani przez te brzmienia muszą się spieszyć – nakład winyli jest mocno ograniczony.

komentarze

comments

Polecamy