Muzyka / Poznaj

Vyspa – tajemniczy ląd na oceanie muzyki

napisane przez Michał Ciemniewski, 16 lutego 2017

Vyspa, to projekt owiany tajemnicą, a jego twórcy jak na razie bardzo oszczędnie dawkują informacje o sobie i swojej muzyce. Opierając się jednak na tym, co już wiemy, możemy powiedzieć, że Vyspę tworzą artyści, którzy udzielali się/udzielają w ramach innych formacji i bez wątpienia mają ogromne doświadczenie studyjne, o czym świadczy profesjonalizm ich pierwszego opublikowanego nagrania „Niechęć”. Oczywiście nie wykluczają oni ujawnienia się, lecz chwilowo wolą pozostać w cieniu. Również dlatego, że jak sami nam o sobie powiedzieli, działają dopiero od roku i wciąż są w fazie „powstawania”, więc nawet dla nich tajemnicą jest to, jaki będzie ostateczny skład zespołu.

Co grają?

Tu również więcej pytań niż odpowiedzi. Wiemy tyle, że starają się pogodzić kilka odrębnych stylistyk i stopić w jedno swoje wyobrażenia na temat muzyki. Ich brzmienie można określić jako flirt elektroniki i gatunków bardziej analogowych. Słychać gitary i klawisze, ale nie unikają też korzystania z komputera i dobrodziejstw innych cyfrowych narzędzi pomocnych w tworzeniu muzyki. Pojawiły się już względem nich porównania do BOKKI i The Dumplings, jednak słychać, że Vyspa szuka raczej własnej niszy i nie zamierza nikogo naśladować. Możemy więc mniemać, że ich kolejne utwory będą nas zaskakiwać eklektyzmem i oryginalnością. Kto wie, czy nie będzie to największy powiew świeżości na polskiej scenie alternatywnej od dłuższego czasu.

Czego posłuchać?

Wspomnianego już kawałka „Niechęć”. Jest to ich pierwszy i jak dotąd jedyny opublikowany utwór, lecz zespół zapowiada, że kolejne usłyszymy już wkrótce. Brzmienie kompozycji to łączenie bogatej fakturowo elektroniki z niesamowicie ekspresywnym, choć delikatnym głosem wokalistki. Wszystko to jest zaś zszywane dźwiękiem gitary, która co chwila wypływa na wierzch. Tekst, bogaty w symbole i pełen aluzji, osadzony jest w onirycznej poetyce snu. Ta specyficzna nastrojowość wpisuje się w aurę tajemniczości spowijającą cały projekt. Warto jednak zatopić się w ten klimat i pozwolić, by muzyka sama odkrywała przed nami swoje sekrety.

komentarze

comments

Polecamy