Muzyka / Nowości / Polecamy

Sambor wraca do nas z „Umbrą”, czyli doskonałe otwarcie 2017 roku

napisane przez Beata Prętnicka, 7 stycznia 2017
Foto: Radosław Kaźmierczak

Czas ma to do siebie, że płynie swoim rytmem. Stylistyka w muzyce też jest czymś, co jest przemijające. Coraz więcej artystów chce jednak czerpać wielkimi garściami z przeszłości, by kreować przyszłość. Sęk w tym, że w tym wszystkim trzeba jeszcze dobrać odpowiednie proporcje, by jedni nie czynili zarzutów o nadmierne inspiracje, a drudzy nie mieli wrażenia tak zwanego oklepania.

„Umbra”, będąca następcą „Bruksizmu” jest bardzo tajemniczą propozycją. Z jednej strony nie jest to płyta oczywista – to nie jest kolejna papka elektroniki, aczkolwiek trochę tu jej jest tworząc razem z perkusją i innymi instrumentami dość intrygujące zestawienie. To nie jest kolejna płyta o cukierkowej miłości. To zbiór opowieści, będącej ciemną i często smutną stroną naszego życia. Gdzie odczuwamy tęsknotę za tym, co ciężko osiągalne. My wszyscy dążymy jednak do tego by być szczęśliwym, spełnionym i może przede wszystkim by przestać gonić czas.

Ta tematyka, ciemna i tajemnicza – a zarazem bardzo imponująca – paradoksalnie jest obecnie pomijana. Być może tym bardziej warto sięgnąć po „Umbrę”, bo czasami trzeba otrzeźwieć i myśleć racjonalnie, zwracając szczególną uwagę na realia. Jest to pierwsza polska premiera 2017 roku, która została zaanonsowana poprzez singiel „Pożar”.

Album jest już dostępny do odsłuchu na platformach streamingowych.

  1. Days of Umbra
  2. The Great Escape
  3. Solaris
  4. Lost in Time
  5. Pożar
  6. Tender Commander
  7. Galapagos

komentarze

comments

Polecamy