Banner Slajderowy / Muzyka / Wiadomości

Poznańska Scena na Piętrze prezentuje jesienne koncerty!

napisane przez Outrave, 13 października 2017

Jesienne koncerty w Scenie na Piętrze zwiastują moc artystycznych, eklektycznych wrażeń. Poznaniacy już niebawem będą mogli usłyszeć tam jazz najwyższej próby, minimalistyczną elektronikę czy futurystyczny hip-hop. Pięć niezwykłych wieczorów w towarzystwie najciekawszych postaci polskiej i europejskiej alternatywy zapowiada się wyjątkowo ekscytująco.

Cykl już 27 października zainauguruje Kobieta z Wydm. Podobnie jak fenomenalna książka Kōbō Abe, od której trio zaczerpnęło swoją nazwę, formacja z powodzeniem zanurza się w onirycznej, mistycznej ektoplazmie. Zespół w składzie: Błażej Król (znany z solowego projektu i duetu UL/KR), Iwona Król (z mężem współtworzy Laudę, a ostatnio wydała solowy album jako Sujka) oraz Mateusz Rychlicki (Kristen) na początku roku wydał świetnie przyjęty krążek „Bental”. Ich krautrockowym, osnutym gitarową poświatą piosenkom daleko do bezpiecznej strefy komfortu. Dużo w nich lęku, niepokoju, ale i katartycznych emocji, które na żywo – uzupełnione o popisy improwizacyjne instrumentalistów – mogą rezonować jeszcze mocniej.

11 listopada za sprawą Christiana Löfflera udamy się na podróż do innego muzycznego świata. Niemiec specjalizuje się w produkcji melancholijnego, wyważonego minimal techno. O jego albumie „Young Alaska” czołowy portal zajmujący się kulturą DJ-ską, Resident Advisor, pisał: „Lśniące, futurystyczne kompozycje, które znalazły się na tym krążku, przywołują na myśl samotnię pokroju odległej stacji kosmicznej”. To właściwe podsumowanie stylu artysty – eskapicznego, lecz wciąż emocjonalnego. Christian przyjeżdża do Poznania po głośno oklaskiwanym występie na festiwalu Tauron Nowa Muzyka. Warto dodać, że wystąpi w formule live, która w Katowicach sprawdziła się bardzo dobrze.

Löfflera supportować będzie dobrze znany rodzimej publiczności Bartosz Kruczyński. Producent, który na scenie przedstawia się także jako The Phantom albo Earth Trax, jest swoistym dźwiękowym impresjonistą. Jego powtarzalne beaty zmieszane z field recordingiem czy ambientem kreują barwny, elektroniczny anturaż. Uwaga – można się w nim zanurzyć bez reszty!

Tydzień później, bo 18 listopada, na Masztalarskiej wystąpi zespół bezpretensjonalnie redefiniujący polski jazz. Septet EABS (Electro Acoustic Beat Session) w swojej twórczości buduje pomost łączący klasyczną szkołę grania z nowoczesnym, synkretycznym stylem. Doświadczenie artystów i szacunek do tradycji sprawia, że ich reinterpretacje nie zakrawają o pastisz, a zaskakują dopracowaniem. Słychać to było już na debiutanckim materiale artystów, ale dopiero tegoroczne „Repetitions. Letters to Krzysztof Komeda” pokazało, jak wszechstronnymi inspiracjami operują muzycy. Płynąc na podobnej fali co BadBadNotGood czy Yussef Kamaal, wrocławianie z klasą i lekkością przypomnieli o mniej znanych dziełach jednego z najwybitniejszych polskich kompozytorów filmowych. Usłyszenie tych utworów na żywo to pozycja do odhaczenia na liście jazzowych freaków, ale polecamy ten koncert również tym, u których w playlistach króluje soul czy hip-hop.

Ostatni miesiąc roku Scena na Piętrze przywita z Coals1 grudnia Katarzyna Kowalczyk i Łukasz Rozmysłowski zaprezentują poznaniakom materiał ze swojej pierwszej, długogrającej płyty „Tamagotchi”. Image pochodzącego ze Śląska duetu to wypadkowa  wielu pozornie niepasujących do siebie inspiracji – no bo jak połączyć ze sobą zamiłowanie do duchologicznych klimatów lat 90., folk, futurystyczny hip-hop spod znaku Deana Blunta i indie pop? Artyści udowadniają, że w tym szaleństwie tkwi metoda – podsycona autoironią, lecz jednocześnie hipnotyczna i trudna do przeoczenia. Warto złapać ich na żywo właśnie teraz – grupa coraz częściej występuje zagranicą i nie wiadomo, kiedy znów zagra dla polskiej publiczności.

Ostatni, lecz nie mniej istotny wieczór uświetni występ Högni Egilssona.  Singer-songwriter po wielu latach pracy zespołowej (rozpoznawalność zyskał, współtworząc grupę Hjaltalin, a przez jakiś czas był wokalistą GusGus) stawia na swoim. Zestawiając ze sobą połamaną elektronikę, kruchy wokal i delikatność sekcji smyczkowych, Islandczyk intensywnie pracował nad własnym, singer-songwriterskim stylem. Efektem jego solowych poszukiwań jest krążek „Two Trains” nagrany pod auspicjami Erased Tapes Records – wytwórni Nilsa Frahma, Lubowyra Melnyka czy Olafura Arnaldsa. Ci, którzy nabędą w porę bilety na 10 grudnia, z pewnością usłyszą na żywo spore fragmenty nowego, intymnego materiału.

Bilety na wszystkie wydarzenia są dostępne za pośrednictwem platformy Bilety24.

Outrave objęło patronat medialny nad tą serią wydarzeń.

komentarze

comments

Polecamy