Muzyka / Poznaj

Nostalgiczne dźwięki elektronicznego deszczu – Rain o’clock

napisane przez Marta Liszka, 2 lutego 2017

Rain o’clock to elektroniczna muzyka płynąca z serca Wrocławia. Ich historia sięga 2014 roku, kiedy lider zespołu nieoczekiwanie spotyka Piotra Fredo Wygodę oraz Pawła Konikiewicza w szkole produkcji muzycznej. Wtedy już mieli poczucie, że to do nich należy wspólne odkrywanie ścieżek muzycznych oraz uzupełnianie siebie nawzajem. Po półtora roku szybko można było usłyszeć efekty współpracy, ponieważ nagrali około dwudziestu kawałków. W 2016 roku doczekaliśmy się świetnie przemyślanych czterech utworów na EP-ce pt. „Morning Regrets”.

Co grają?

Ich brzmienie to nowy wymiar muzyki elektronicznej. Znajdziemy w nim psychodeliczne i miejscami mroczne dźwięki. Wokal oraz to, w jaki sposób przenikają do nas pojedyncze bity przywodzi na myśl twórczość zespołu Son Lux. Ich piosenki to enigmatyczna podróż, w której za rękę poprowadzi Was melodyjny, a zarazem przenikliwy głos wokalisty. Zupełnie jak w słowach jednego z ich utworów „Take my hand let’s burn in out”.

Czego posłuchać?

Kawałkiem, od którego warto zacząć z nimi przygodę, jest zdecydowanie „City Lights”. Jego ekscentryczność oraz subtelne dysonanse dźwiękowe spowodują, że zapragniemy sięgnąć po większą dawkę wyrafinowanej elektroniki w ich wydaniu.

komentarze

comments

Polecamy