Muzyka / Poznaj

Debiutancka świeżość z nutką scenicznego ogrania – poznajcie New People

napisane przez Michał Szum, 12 lutego 2017

Chyba każdy z nas jest poniekąd inżynierem Mamoniem, bo choć lubimy odkrywać nową muzykę, często jest ona w jakiś sposób powiązana z czymś, co już znamy. Mnie się podobają melodie, które już raz słyszałem. Po prostu. No… To… Poprzez… No reminiscencję. No jakże może podobać mi się piosenka, którą pierwszy raz słyszę. – mówił Mamoń w „Rejsie”. Przenosząc to na grunt zespołu New People, choć nazwa na to nie wskazuje, są oni właściwie dobrze znaną grupą muzykujących młodzieńców. Jeżeli marki takie jak Crab Invasion, The Car Is On Fire czy Drekoty przywołują Wam na myśl dobre wspomnienia, to najnowszy projekt muzyków z pewnością także dołączy do tej listy. Wszak to właśnie z tych kapel pochodzą ludzie odpowiedzialni za powiew lata w te nieczęsto słoneczne zimowe dni.

Co grają?

Grupa New People to siedem charakterów, z których każdy wnosi swoje własne „ja” do palety barw brzmieniowych. Ich styl opiera się o bogate instrumentarium (gitary, klawisze, dęciaki, perkusjonalia), co ma swoje odzwierciedlenie w bogatej szacie muzycznej. Aby w pełni zrozumieć, skąd takie a nie inne granie, należy rozważyć dwie kwestie: debiutancką świeżość oraz nutkę scenicznego doświadczenia. To pierwsze sugerują nam sami muzycy w nazwie kapeli, natomiast to drugie wynika bezpośrednio z odniesień zawartych na początku tekstu. A jak teoria przenosi się na praktykę? O dziwo inaczej niż zwykle, gdyż zespół gra bez skrupułów, z dużą dawką pewności siebie w brzmieniu, a jednocześnie jest to wszystko mocno energetyczne, pełne chęci do życia i uzasadnionej radości tworzenia muzyki. Używając nomenklatury fachowej, czyli pełnej szufladkowania i metkowania, należałoby umieścić ich w półce z napisem „indie funky dance rock”. Ale jako że nie po drodze nam z takim przyklejaniem łatek, sprawdźmy lepiej jaką muzykę tworzą.

Czego posłuchać?

Tego póki co jest niestety niewiele, bo zarówno na Bandcampie, jak i Youtube zespołu na chwilę obecną zagościły jedynie dwie piosenki. Na szczęście ich Facebook już w listopadzie zwiastował nieustannie trwające prace nad debiutem fonograficznym, więc być może jest szansa na szybkie nadejście czegoś długogrającego. Na chwilę obecną pozostają zatem dwa wyjścia: albo zapętlać „Better Ways” i „Banana Split”, albo wybrać się na jeden z koncertów grupy, które tu i ówdzie odbywają się co jakiś czas. Doskonałą okazję doświadczenia New People na własnej skórze będą mieli uczestnicy kwietniowego Spring Breaka w Poznaniu, co oprócz wielkich nazw headlinerów, powinno być nie lada zachętą do odwiedzin stolicy Wielkopolski.

komentarze

comments

Polecamy