Dodatki / Recenzje

Różnorodnie, międzygatunkowo, z klasą – recenzja albumu „nowOsiecka”

napisane przez Katarzyna Wawrzyniak, 12 czerwca 2017

Pomimo że od śmierci Agnieszki Osieckiej upłynęło 20 lat, jej twórczość wydaje się być w ciągłym rozkwicie. Tyczy się to również, chcąc nie chcąc, młodego pokolenia słuchaczy. Kto z nas, czasami nieświadomie, nie zna chociażby kilku przebojów, których istnienie zawdzięczamy właśnie tej poetce? Kolejną próbą reinterpretacji ogromnego dorobku Agnieszki Osieckiej jest album „nowOsiecka”.

Brodka, Mela Koteluk, L.U.C, Natalia Grosiak, Piotr Rogucki, Natalia Przybysz, The Dumplings, Misia Furtak, Krzysztof Zalewski, Czesław Śpiewa – oto sprawcy całego zamieszania. Zebrali się oni w listopadzie ubiegłego roku w Sali Narodowej Orkiestry Symfonicznej Polskiego Radia w Katowicach, by dać wyjątkowy koncert. Dlaczego wyjątkowy? Niecałe 2000 biletów rozeszło się zaledwie w kilka minut, a podczas niego wybrzmiały utwory Agnieszki Osieckiej w niecodziennych aranżacjach. Płyta „nowOsiecka” jest próbą uchwycenia tamtych chwil i dźwięków tak, aby mogło cieszyć się nimi szersze grono słuchaczy.

A krążek ten daje wiele powodów do radości. Nie mam tu na myśli jedynie obcowania z poezją na wysokim poziomie, bo tego właśnie gwarancją są teksty Agnieszki Osieckiej. Również warstwa muzyczna utworów zebranych na „nowOsieckiej” pozwala, by zachłannie czerpać z ich bogactwa. Ciężko znaleźć w tych 14 kawałkach jakiś słaby punkt. Całość jest piękną liryczną opowieścią, którą jednak, nie tracąc na jakości, można rozbić na czynniki pierwsze. Każdy z artystów biorących udział w projekcie dorzucił do albumu swój muzyczny odcisk palców, dzięki czemu na płycie mamy do czynienia z zestawieniem wielu światów i gatunków.

Główne założenie „nowOsieckiej” to połączenie starego z nowym, czyli umiejscowienie tekstów Osieckiej w ramach współczesnej muzyki. Jak się okazuje, wspomnianą koncepcję zdołano zrealizować w stu procentach. Artyści młodego pokolenia potraktowali ponadczasowe utwory Agnieszki Osieckiej z odpowiednim szacunkiem i zachowali poczucie estetyki. Spośród zawartych na krążku kompozycji przed szereg wychodzą te, w których wykorzystano najbardziej nieoczywiste aranżacje. Mam tu na myśli chociażby „Ach nie mnie jednej” w nowoczesnej interpretacji Justyny Święs i Kuby Karasia, a także jedyny w pełni autorski tekst na „nowOsieckiej”, czyli wariację Łony i Webbera na temat słynnego „Na zakręcie” pt. „Ostatnia prosta”. Nie można nie wspomnieć również o Czesławie Mozilu, który wziął na warsztat wiersze Agnieszki Osieckiej i napisał do nich muzykę.

Niezależnie od tego, czy tytuł wydawnictwa będziemy odczytywać po polsku, czy po angielsku, obie te wersje znajdują swoje wytłumaczenie na płycie. Artystom zebranym na „nowOsieckiej” w nieprzeciętny sposób udało się pokazać, że teksty polskiej mistrzyni słowa są ciągle na czasie i niestraszne im świeże aranżacje, a także, że współcześni wykonawcy świetnie odnajdują się w utworach Agnieszki Osieckiej, co stanowi o wyjątkowości tego wydawnictwa.

Ocena: 8/10

komentarze

comments

Polecamy