Bez kategorii

Czeluście Festiwal, czyli intrygujący miks rapu z elektroniką

napisane przez Paulina Zając, 20 lipca 2017

Wyraźmy się jasno – każdy z nas od czasu do czasu zostaje porwany przez kunsztownie skonstruowany bas. Linia basu wzbogaca każdy kawałek, a jednocześnie jest oparciem i bazą. Nie zawsze jednak zwracamy na niego uwagę. Na przeciw naszej świadomości tego składnika muzycznego wychodzi Czeluście Festiwal. Pewnie nigdy o nim nie słyszeliście, prawda? Spokojnie, nie jesteście w tyle. Festiwal będzie się odbywał po raz pierwszy już 21 i 22 lipca w Krakowie. Jest on całkowicie poświęcony scenie muzyki basowej i fali najświeższych nowin hip-hopowych. Event odbędzie się w miejscu, które nie mogłoby lepiej zgrywać się klimatycznie – w industrialnym klubie Zet Pe Te mieszczącym się w kompleksie Tytano, czyli pofabrycznych halach tytoniowych.

Czyj to pomysł?

Organizatorzy to osoby, którym polska muzyka elektroniczna zdecydowanie nie jest obca. Kolektyw producencki CZELUŚĆ (Kosa & Jutrø) już od kilku lat zajmuje się promocją producentów tego gatunku organizując imprezy i grając na nich. Ich współpraca z Jackiem Drużkowskim – byłym managerem artystycznym klubów takich jak Pauza i Prozak 2.0 zaowocowała niezwykle interesującą inicjatywą, jaką jest Czeluście Festiwal. Obserwując social media i widząc zainteresowanie z jakim festiwal się spotkał, możemy z zupełną pewnością stwierdzić – czegoś takiego nam w Polsce brakowało.

Kogo usłyszymy?

Wybór jest szeroki. Podczas dwóch dni festiwalu swoje występy da ponad 50 artystów. Wśród nich znajdą się raperzy, producenci, VJe i piosenkarze. Obok naszych rodzimych wykonawców, na których skupiony jest festiwal, pojawią się także goście ze wschodu. Rosję reprezentować będą dwa projekty – hardbasowy XS Project oraz eksperymentalny i tajemniczy Ic3peak. Polska scena muzyczna zachęca kilkoma znanymi już propozycjami, w tym Quebofinade, Żabson czy Solar i Białas, ale gwarantujemy, że wybierając się na Czeluście poznacie całą masę polskich artystów, których nigdy dotąd nie słyszeliście. Zapoznam Was z kilkoma propozycjami, które moim skromnym zdaniem są warte uwagi.

 

Gatunek? Brak gatunku. Kompletny brak definicji możemy jednak określić tę muzykę jako deep, electronic i classical, jak sugerują artyści. Korzenie formacji osadzone są właśnie w Krakowie, natomiast ich obecna lokalizacja to Nowy Jork. Wizerunek zespołu kreowany jest w sposób przemyślany – wiemy niewiele, ale wiemy że wszystko to, co widzimy jest spójne. Wystarczy spojrzeć na SoundCloud i Instagram. Minimalizm, szarości i zabawa słowem to element niemalże charakterystyczny dla twórczości. Wciągające brzmienie rozwijające się warstwami to jedne z tych, których po prostu trzeba słuchać z należytym skupieniem. ‘Trousseaux’ to bagaż, wyprawka którą panna młoda zabiera na nową drogę życia. Mamy nadzieję, że Trousseaux okaże się dla Was bagażem, który zabierzecie ze sobą z festiwalu.

 

Zainspirowany społecznością internetową, nieograniczony żadnym gatunkiem. Jego przygoda z muzyką zaczęła się pięć lat temu. Wówczas była to rozrywka i sposób na zabicie zbędnego czasu. Rzadko kończy się to w ten sposób, w tym przypadku też było inaczej. Muzyka okazała się pasją i drogą życiową. Gatunkowo na początku były to typowo hip-hopowe bity, które z czasem rozwijały się w kierunku muzyki elektronicznej i ambientu. Da Vosk Docta zdobywał doświadczenie grając w licznych polskich klubach, a inspiracją były undergroundowe produkcje znajdowane w otchłaniach internetu – od soundclounda po tumblr i blogi. Jego aktywność w internecie zaskutkowała dużą liczbą wiernych fanów rozsianych po całym świecie – na fejsbuku polubiony był już ponad 18 tysięcy razy. Chodźcie zobaczyć jak przetwarza wszystkie swoje inspiracje w muzykę.

 

Gustuje w wielu gatunkach, lecz najbliższe jego sercu są głębokie, ciemne, mroczne klimaty. Produkcją muzyki związanej najmocniej z basem zaowocowało już kilkoma sukcesami na tej scenie muzycznej, w tym komponowanie na potrzeby Akademii Teatralnej. Tworzy od roku 2011 i nieustannie się rozwija przeszukując i selekcjonując nowe gatunki. Jego muzyka to otwarta przestrzeń z betonowym podłożem. Partia basu wprawia całą tę konstrukcję w hipnotyzujące drżenie. Według informacji podanych przez artystę, możemy w najbliższej przyszłości spodziewać się EP-ki. Jego koncert może być okazją na odsłuchanie nowości i poczucie drżenia pod nogami.

 

Reprezentant Budapesztu oraz ambasador gatunków powiązanych z drum&bass, housem i bassem. Swoje produkcje wydaje sam, nie przepada za przynależnością do wytwórni muzycznych. Mimo ostrych elementów kompozycji, jego kawałki płyną. Wszystko idealnie ze sobą współgra, ale dalekie jest od nudy. Dysonanse i ciekawe rozwiązania rytmiczne nie pozwolą Wam na chwilę rozkojarzenia. Jeden z jego singli “3am” zyskał popularność – artysta może się pochwalić liczbą 2,7 miliona odsłon na YouTube. Jego ostatnie koncerty miały miejsce na terenie Wielkiej Brytanii. Teraz czas na Polskę.

 

Entuzjasta sztuki, odkrywca wizualnych aspektów życia, magik, VJ. Niecodzienna wizja świata jest dla artysty niekończącym się źródłem inspiracji. Jego występy na żywo przesiąknięte są abstrakcją, nieregularnymi kształtami i dokładnością w projektowaniu każdego najmniejszego detalu. Jego praca została doceniona podczas Interference Festval, gdzie w 2016 roku zdobył Grand Prix w VJ BATTLE.

 

Nadaje muzyce wyglądu. Jego specjalność to wizualizacje i video mash-upy. Zaczęło się na przełomie 2013 i 2014 od grafik muzycznych. Potem grafiki te zaczęły się ruszać i tworzyć całe projekty. Jego klimat oscyluje w ciemnych barwach, minimalistycznych obrazach i eksperymentalnych wizjach, co sprawia że idealnie współgra z zamysłem całego festiwalu i wzbogaca go o doświadczenia percepcyjne.

komentarze

comments

Polecamy