Artykuły

Koncert – niespodzianka. O fenomenie Sofar Sounds cz. II

napisane przez Zuzanna Zaręba, 13 lutego 2017
Endy Yden. Sofar Sounds Wroclaw. fot. Piotr Spigiel Photography

Powracamy z drugą odsłoną naszego artykułu, a w nim: o magii miejsc, promocji i pasji do muzyki.

W antykwariacie i starym tramwaju

Sofar czyli „songs from a room” już w nazwie zawiera w sobie koncepcję miejsca. Trudno jednak znaleźć tak duży salon, by pomieścił ponad 50 osób. Dlatego organizatorzy wychodzą naprzeciw rosnącemu zainteresowaniu, szukając alternatywnych kameralnych miejsc. Nie klubów ani sal koncertowych. Możemy być pewni, że będą to miejsca nieoczywiste.

Wrocławianie mieli okazję wybrać się w muzyczną podróż starym tramwajem czy słuchać koncertu w barze na plaży jesienną porą. Krakowscy melomani na koncert mogli pójść do salonu… golibrody czy concept store’u z polską modą. Zaś ulubionym miejscem warszawskiej ekipy jest m.in. antykwariat Kwadryga. – To miejsce, do którego weszłam przypadkiem podczas spaceru, zakochałam się od razu. Opowiadałam właścicielowi, że to jest super miejsce na koncert, na początku spojrzał na mnie jak na wariatkę, a teraz jest to miejsce, do którego wracamy regularnie z Sofarami, a Marcin Gałązka (właściciel) nie dość, że jest naszym największym fanem, to sam zaczął organizować koncerty u siebie na własną rękę – wspomina Anna Wysocka z Sofar Sounds Warsaw.

Sofar Sounds Wroclaw koncert Kapeli Timingeriu w starym tramwaju fot. Sabina Maria Costinel

Sofar Sounds Wroclaw. Koncert Kapeli Timingeriu fot. Sabina Costinel Imagery

Inicjatywa non-profit

Sofar to w większości społeczność wolontariuszy. Spośród 310 wyjątkiem jest 7 miast (Londyn, New York City, Los Angeles, Chicago, Washington DC, Dallas/Fort Worth i San Francisco), w których działają pełnoetatowe zespoły organizatorów, a bilety na koncerty są pełnopłatne. – Myślę, że nasze koncerty cieszą się coraz większą popularnością, bo ludzie wiedzą, że nie robimy tego dla pieniędzy. Dlatego nasza publiczność jest bardzo wyrozumiała, gdy zdarzają się opóźnienia lub problemy techniczne – mówi Adrian Siegle z Sofar Sounds Wroclaw. A Marianna Kosch z Sofar Sounds Krakow dodaje: – Ze względu na to, że projekt jest oparty na zasadzie wolontariatu, czasem trzeba poczekać na relację audio-wideo trochę dłużej niż byśmy chcieli.

Wydarzenia Sofar nie są jednak całkowicie za darmo. Po każdym koncercie wśród publiczności wędruje kapelusz – wrzucasz tyle pieniędzy, ile uznasz za stosowne. Kwota jest przeznaczona dla fotografów lub artystów np. na pokrycie kosztów podróży. Sofar Sounds to już silna globalna marka, którą wyróżnia doskonała jakość materiałów promocyjnych. Zachwycają nie tylko klipy wideo czy zdjęcia, ale również plakaty przygotowane przez zaprzyjaźnionych artystów.

Szansa dla artystów

Zanim podbił internety swoim hitem „Take Me To Church” zagrał na Sofar Sounds Manchester. Poza Hozierem Sofarowe sceny gościły również Karen O, Leona Bridgesa, Bastille czy Jamesa Bay’a. Osobiście mogłabym spędzić całą niedzielę, oglądając klipy tych kameralnych koncertów, odkrywając nową muzykę i wyławiając perełki. To moje odczucia jako fana muzyki. Pytanie, jak jest po drugiej stronie sceny, czym Sofar jest dla występujących tam muzyków?

̶  Daje artystom okazję do pokazania się publiczności. Zaprasza ich do przeżycia niepowtarzalnego doświadczenia. Zaprasza artystów każdego pokroju, gatunku muzycznego. Daje im okazje poznania innych muzyków, z którymi mogą obcować lub w przyszłości nawiązać współpracę. Oferuje również promocję – uważa zespół Jóga. Z kolei członkowie zespołu Kroki zwracają uwagę na możliwości międzynarodowej promocji, jakie daje Sofar Sounds:
̶  Dzięki takim kanałom jak Sofar, artyści mogą zaprezentować swoją muzykę słuchaczom na całym świecie. Sofar ma w zwyczaju tworzyć playlisty „the Best of Sofar”, przez co wyjście poza granice naszego kraju staje się jeszcze prostsze. Nie pozostaje nic innego, jak tylko zadbać o dobrą muzykę, a ta powinna obronić się sama. A Sofar pozostaje jej świetnym wsparciem.

Sofar Sounds Warsaw fot. Anna Napiwodzka

Sofar Sounds Warsaw. fot. Anna Napiwodzka

Organizatorzy stawiają przede wszystkim na różnorodność i nowych początkujących artystów z własnym repertuarem. – Tworząc line-up staramy się, by każdy zespół reprezentował inny gatunek muzyczny, staramy się też złapać „przejezdnych” artystów, jak i tych, których sami cenimy. Program koncertu jest tajemnicą, bo każdy zespół zasługuje na uwagę. Nie idziesz na Sofar dla konkretnego artysty, idziesz, bo lubisz dobrą muzykę – mówi Adrian Siegle.

Moja wielka Sofarowa rodzina

Zakładając Sofar w nowym mieście można liczyć na wskazówki od „centrali” w Londynie, później zespoły projektowe mają pełną autonomię. Ekipy z całego świata mogą wymieniać się doświadczeniami na grupie dyskusyjnej i spotkać na Sofarowych meet-upach. – Ostatnio byłem na spotkaniu w Oslo i Londynie. Jako organizatorzy mamy również wstęp na koncerty w innych miastach. Nawzajem rekomendujemy sobie artystów. Jednym z moich odkryć była songwriterka Alice Phoebe Lou. Marzyłem, by zagrała we Wrocławiu, ale ostatecznie nie dostałem od niej odpowiedzi na maila. Kiedy tylko zobaczyłem, że planuje koncerty w Londynie i Nowym Jorku od razu napisałem do organizatorów, że muszą koniecznie ją zaprosić. I zagrała na obu. Szkoda, że nie u nas, ale jestem trochę dumny, że miałem w tym swój udział – opowiada Adrian i przy okazji podrzuca kilka anegdotek.

Po jednym z nowojorskich koncertów założyciel Rafe Offer kurtuazyjnie gawędził z młodą blondwłosą aktorką. Dopiero później znajomy uświadomił go, że dziewczyną, której tak dobrodusznie radził co do rozwoju kariery, była Scarlett Johansson. Z kolei na jednym z Sofarów w Ameryce Południowej, odbywającym się w domku na plaży, niespodziewanie pojawił się członek duetu Kings of Convenience, który wynajmował domek obok. Sofar Sounds to też świetna okazja do nawiązywania nowych znajomości i networkingu na organizowanych często afterparty. Kto wie, czy nie spotkasz tam bratniej duszy czy kogoś sławnego.

Sofar Sounds Krakow koncert Meredith Baker fot. Klaudia Stolarz

Sofar Sounds Krakow koncert Meredith Baker fot. Klaudia Stolarz

Składniki magicznej mikstury

Co sprawia, że sekretne koncerty cieszą się coraz większą popularnością? Na koniec oddaje głos moim rozmówcom, którzy najlepiej potrafią wyrazić, w czym według nich tkwi fenomen Sofar Sounds.

Ania Wysocka z Sofar Sounds Warsaw: W braku barier, w prawdziwym przeżywaniu i odczuwaniu muzyki. Cudownie siedzi się na podłodze, nogami opierając się o kable. Na moim pierwszym Sofarze w Londynie siedziałam skulona pod starym fortepianem. Występowały wtedy 3 zespoły, których nie znałam wcześniej, nigdy o nich nie słyszałam, a wychodząc stamtąd miałam wrażenie, że byłam właśnie na najlepszym koncercie mojego życia. I właśnie w tym tkwi fenomen – nieważne czy na Sofarze występuje Brodka, Kamp! czy artysta, który gra pierwszy koncert w życiu i ma 4 utwory. Zawsze wychodzi się ze wspaniałym muzycznym doświadczeniem.

Sofar Sounds Toruń: Magia tkwi w ludziach pragnących muzycznego szczęścia, w ekskluzywności, w tajemnicy, w sekretnych lokalizacjach, w miłym zaskoczeniu, w dźwiękowym zachwycie, w przepięknych relacjach zawiązanych dzięki koncertom między publicznością a artystami. To wszystko łączy Sofar Sounds – dlatego jest tak magiczny.

Zespół JÓGA: Wydaje nam się, że koncepcja jest bardzo nietypowa, ciekawa i niepowtarzalna. Bardzo podoba nam się, że publiczność, która przychodzi na koncerty, nie ma pojęcia z jakimi artystą się zderzy. Tak samo jak artyści nie wiedzą, z jaką publicznością się spotkają. Tajemniczość, która kryje się za tym pomysłem, przyciąga osoby głodne muzyki, otwarte na każdy gatunek muzyczny. Niebojące się nowych doznań.

Zespół SALK:  Intymność. Wyjątkowość. Autentyczność. To chyba jest najważniejsze i w przypadku serii Sofar unikalne. Atmosfera na tych koncertach zawsze robi wielkie wrażenie, a i same miejsca często wywołują zachwyt, że coś takiego w ogóle istnieje i że wcześniej o tym nie słyszeliśmy. Małe grupy muzycznych szaleńców w tajemnicy wędrują do miejsca, którego wcześniej nie widzieli, nie wiedząc kto zagra. Czy może to brzmieć wspanialej?

Nie muszę nic dodawać. Bez obaw, nie wszystkie karty Sofar Sounds zostały odkryte. Koncerty nadal skrywają wiele tajemnic. Najlepiej sprawdźcie to sami.

Zapraszamy też do lektury pierwszej części artykułu.

komentarze

comments

Polecamy